sobota, 20 grudnia 2008

Święta

No, nareszcie wolne. Od dawna czekałem na te dni. Będę mógł się porządnie wyspać i w ogóle. Poza tym lubię świąteczną atmosferę. Nie, nie z powodu tych wszystkich jasełek i innych pasterek. Po prostu lubię, gdy rodzina się zjeżdża. Jest dużo jedzenia zawsze w święta to i najeść się można. Ogólnie, to lubię zimę. Co prawda nie tak, jak lato, ale bardziej, niż jesień, czy wiosnę. Za 4 dni wigilia, a dalej sylwester. Pożegnamy stary rok, aby w nowy wejść z jak największą radością :D. W ostatniego sylwestra siedziałem cały czas przy komputerze na forum themodders.org i nie mogę powiedzieć, że był to czas stracony. Wręcz przeciwnie :D. Dodatkowo nie idziemy do szkoły drugiego tylko aż szóstego albo coś koło tego :D.

Dodam jeszcze, że przygotowuję swoje portfolio. KLIK - stara wersja layoutu. Nowa ma różne poprawki. Dzisiaj, może jutro będzie dostępne to portfolio. Zaznaczę, że nie znaczy to, że usunę tego bloga. Po prostu będzie to moja taka wizytówka.

Na koniec chciałbym życzyć wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji świąt. Tutaj powinienem napisać jakiś wierszyk, ale niestety do tych spraw jestem totalnym beztaleńciem, więc przepraszam was bardzo.

Pozdrawiam, Mateusz

środa, 10 grudnia 2008

Stare a nowe gry

Ostatnio pogrywam sobie w Warcraft II... Muszę stwierdzić, że ta gra - mimo upływu lat - potrafi wymazać sporo czasu z życiorysu. Tak samo Fallout - kilka dni temu przeszedłem obie części. Co prawda zajęło mi to łącznie około 4 dni, ale grałem cały czas. To właśnie cenię w starych gierkach - ludzie wtedy stawiali na grywalność, a nie na jakość grafiki. Dostawaliśmy jakieś gluty w rozdzielczości 640x480, ale to nie miało znaczenia. Ważne, aby dobrze się grało, a nie ładnie wyglądało. Teraz jest niestety zupełnie na odwrót - graliście w Assassin's Creed? Moim zdaniem gra - mimo bardzo dobrej grafiki, ciekawych efektów i wielu bajerów - jest nudna, jak flaki z olejem. Owszem - na początku jest super - dostajemy wielki świat, mnóstwo możliwości, ale to jest po prostu nudne, monotonne. Z tym samym spotkałem się w grze Crysis. Po kilku chwilach grania rzuciłem to. Sam nawet nie wiem czemu. Gra musi mieć w sobie to coś. Coś, co właśnie War2, Fallout czy Diablo ma. Klimat i w ogóle ważny jest, ale fabuła najważniejsza. W Fallout'a 3 co prawda nie grałem, ale czytałem opinie innych - TES 5. Wielki świat, ale gierka nudnawa. Szczerze mówiąc, to nie oczekiwałem niczego więcej od Bethesdy. Morrowind i Oblivion - te gry są moim zdaniem nudne. Oczywiście - są fani TES'a, znam nawet kilku. Znam nawet kilku ludzi, dla których to właśnie grafika jest najważniejsza. Graliście w Arcanum? Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych gier cRPG, jaka kiedykolwiek powstała. Jeżeli posiedzieliście przy tym trochę, to wiecie, co i jak. Gra ma kiepską grafikę (aczkolwiek klimatyczną i - moim zdaniem - przyjemną dla oka), ale świetną, rozwiniętą fabułę. No i ten człowiek, dla którego grafika jest najważniejsza powiedział, że takiego gówna nie będzie w ogóle tykał, bo grafika, jak w Tibii. I tu właśnie stanę w obronie tejże gry MMORPG: ta gra może i ma śmieszną grafikę, ale nie jest wcale tak prosto takie coś zrobić. Widać tu ogrom pracy grafików, nie ma tu żadnych renderów, cieniowania przez silnik itp., jak to jest np. w Diablo 2. Kolesie od 2D musieli się trochę narobić, żeby takie coś stworzyć.

Nie jestem oczywiście całkowitym przeciwnikiem nowych gier. Z nowszych cRPG cenię Wiedźmina. Grafika znośna, ale sama gra niesamowicie toporna, jednakże wszystko ratuje fabuła i klimat. Lubię sobię też pograć w Guitar Hero 3, ale to już nie cRPG :D.

To by było na tyle. Wy jesteście zwolennikami starszych gierek, czy tych nowszych?

Pozdrawiam, Mateusz

piątek, 5 grudnia 2008

Co dzieje się po śmierci?

Ostatnio zastanawiałem się nad tym, co tak naprawdę dzieje się po śmierci... Chrześcijanie wierzą, że staje się przez Bogiem i jest się osądzonym. Później idzie się do nieba, albo do piekła. Nie wiem, czy to prawda, ale to jest dosyć dziwne. Człowiek to zwierzę, jak pies, kot czy inna krowa. Wg. chrześcijan zwierzęta nie mają duszy, posiada ją tylko człowiek (wg. nich człowiek to nie zwierzę). Jak dla mnie jest to conajmniej dziwne. Skoro człowiek ma, to czemu pies ma jej nie mieć? Moim zdaniem człowiek ma po prostu tak, że szuka odpowiedzi na różne dręczące go pytania. Nie potrafi sobie wyjaśnić wielu spraw i wymyśla jakieś rzeczy, aby coś tam było. Większość to łapie, ale jednostki bardziej inteligentne nie potrafią w to uwierzyć. Widzą, że ktoś wymyślił jakąś historię po to, aby ludzie nie domagali się prawdziwej odpowiedzi. Nie będę tu mówił o Kościele katolickim za bardzo. Mam po prostu własny pogląd na tą sprawę, który dla wielu może wydać się kontrowersyjny. Wracając do tematu - inteligentne jednostki nie dają się nabrać na te historyjki i szukają prawdziwej odpowiedzi. Najbardziej prawdopodobną wersją jest, że dzieje się z nami tak, jak z innymi zwierzętami. Zatrzymują się procesy życiowe i koniec. Ja jeszcze sam nie wiem, jak jest naprawdę i nigdy niestety się nie dowiem, ale moim zdaniem jest tak, jak powiedziałem.

Zapraszam do dyskusji.

Pozdrawiam, Mateusz

wtorek, 2 grudnia 2008

Współcześni "artyści"

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jeśli jesteś fanem Feela, czy innych "DJ'ów", to po prostu nie czytaj tego posta. Oczywiście nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale może denerwować niektórych moja opinia.

Wakacje były całkiem fajne... Robiłem różne rzeczy i w ogóle, ale przy mnie zawsze była moja muzyka. Dla mnie muzyka to coś więcej, niż tylko zbiór dźwięków. Uważam, że muzyka może przekazywać uczucia, opowiadać o czymś. Słucham rocka odkąd tylko pamiętam i jestem z tego chyba dumny... No więc po tych wakacjach wróciłem do szkoły i oczywiście od razu zetknąłem się z "fankami" Feela i innymi słuchaczami super techno-DJ'ów. Dziwi ich to, że ja słucham rocka, mam długie włosy i ogólnie jestem trochę inny. Ja tam przymykam na to oko. Mam po prostu w dupię, co kto sobie o mnie myśli. Jak chcą, to niech sobie słuchają tego Feel'a. Zapewne czytając ten artykuł zastanawiacie się, dlaczego ten post nazywa się "Współcześni "artyści"", a nie "Dzisiejsza młodzież"... Otóż swego rodzaju natchnieniem na ten post była jakaś tam reklama, gdzie Mr. Kupicha powiedział, że zrobi wyjątek, bo pójdzie z kimś na kolację, kto to wygra. No przepraszam bardzo - będzie komuś robił wielką łaskę, że zrobi wyjątek? Pomyślcie sobie, jak czuje się ta osoba, która to wygra, jeśli ona wie, że on robi wielki kurwa wyjątek. Wielki gwiazdor się znalazł. Poza tym wiecie, że ich "muzyka" to jest rock (dokładnie pop-rock, ale zawsze rock)? Dla mnie to jest pop-komerchock. Osobiście uważam, że on nawet śpiewać zbytnio nie umie... On ma głos, jakby akurat srał (a kto wie, co on tam robi na koncertach, czy nagraniach...). No to tyle o Feelu, teraz przejdźmy do techno.

O samym technie nie będę się wypowiadał. Każdy słucha tego, co lubi, ale skupię się raczej na DJ'ach. Dosyć dawno pojawiła się przeróbka "Whiskey in the jar" jakiegoś pseudo-DJ'a. Jak można tak sprofanować piosenkę tego gatunku? Moim zdaniem robienie remixów czyichś piosenek, to jakby przyznawanie się, że sam ktoś nie umie, to czyjeś musi spieprzyć. Sporo jest takich artystów, jednakże rzadko (na szczęście) spotyka się, jak ktoś przerabia klasyk, przeważnie są to jakieś techno-songi.

Ogólnie chcę powiedzieć, że mnie żal za dupę ściska, jak patrzę na tych polskich "artystów" (oczywiście nie mówię o prawdziwych artystach, tylko o tych współczesnych pseudo-gwiazdach), podczas gdy ludzie, którzy mają prawdziwy talent, natchnienie i robią to, aby przekazać ludziom coś tam, lub po prostu to kochają, pozostają w cieniu, gdyż współczesne społeczeństwo polskie (większość) po prostu jeszcze nie dojrzało do tego typu zmian. Ludzie chcą byle gówna, nie potrafią zrozumieć prawdziwych artystów - jest to dla nich za trudne.

Zapraszam do dyskusji...

Pozdrawiam, Mateusz

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Moje projekty

Jak zapewne zauważyliście dodałem galerię zdjęć (na razie nie ma tam nowych pracek), download (moje programy) oraz dział projekty, o których pragnę wam opowiedzieć...

O The Game mówiłem Wam w poprzednim poście, więc już dam temu spokój. Tym razem natomiast postaram się opowiedzieć, co to takiego jest ten GerranHeart...

GerranHeart to modyfikacja do gry Gothic II Noc Kruka. Chyba o tym nie mówiłem, ale od ponad roku jestem modderem gry Gothic (najpierw pierwszej części, lecz po krótkim czasie przerzuciłem się na dwójkę). Zajmuję się tam praktycznie wszystkim, ale nie o tym będę mówił. GH (tak w skrócie nazywam tę modyfikację) zacząłem tworzyć trzeciego lutego (umowna data, nie pamiętam, kiedy narodził się pomysł). Przez pewien czas tworzyłem go sam, lecz nie radziłem sobie i zacząłem szukać grupy. Razem z Fafikiem (Jakubem) stworzyliśmy grupę GerranHeart Team (niedawno zmieniliśmy nazwę na VainHearts). Później doszło do nas kilka innych osób i tak sobie powoli kleimy. Dokładny skład naszej grupy możecie zobaczyć na forum theModders.org lub na stronie internetowej tejże modyfikacji. W bodajże czerwcu wydaliśmy wersję demonstracyjną. Ku naszemu zaskoczeniu zyskała ona pozytywne opinie i dzięki naszym beta-testerom nie został wykryty ŻADEN poważny błąd (mówię tu o bugach, które eliminują możliwość ukończenia gry lub bardzo psują zabawę). Teraz prace posuwają się powolutku, bez pośpiechu, lecz cały czas pracujemy nad tym. Po prostu każdy z nas ma swoje życie prywatne, zajęcia, obowiązki, więc to chyba zrozumiałe. Był kryzys, gdy przerwaliśmy prace, ale okazało sie to kompletną głupotą i nie minęło kilka dni, gdy wznowiliśmy je.

To by było chyba na tyle o GH. Jeżeli chcecie przeczytać zarys fabuły, to zapraszam oczywiście na forum theModders.org, gdzie możecie sobie podyskutować na temat moda, lub na naszą stronę internetową.

Pragnę również zaznaczyć, że nie jest to jedyny projekt moda, przy którym pracuję. Robię również przy Gniewie Beliara, lecz nie jestem zarządcą tego. Zapraszam na theModders.org lub na gniewbeliara.boo.pl, jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej.

Dobra, już chyba do powiedzenia więcej nic nie mam. :D

Pozdrawiam, Mateusz